Domowa sesja noworodkowa

Przyjście dziecka na świat to jedno z najważniejszych wydarzeń Waszego życia. Pierwsze miesiące z maluszkiem to czas, który mija niesamowicie szybko. To też bardzo wymagający czas. Uczycie się siebie nawzajem i przyzwyczajacie do nowej rzeczywistości. Czy warto poświęcić godzinę w czasie tych kilku pierwszych tygodni na sesję noworodkową? Oto domowa sesja noworodkowa Ignasia z rodzicami 😉 

Z Dominiką, Markiem, Ignasiem i czworonożnym Foxem spotkaliśmy się u nich w domu, co zwłaszcza podczas sesji z tak małym bobasem w środku lata ma same korzyści. Mogliśmy robić tyle przerw ile Ignaś potrzebował, a dodatkowo gorąc za oknem nie stanowił wyzwania. 
Zdarzają się dni, kiedy dziecko ma wybitnie dobry humor, nie był to dla Ignasia dzień, w który odbywała się sesja. Jednak dzięki dobremu nastawieniu rodziców sesja zdecydowanie należy do tych udanych! 

Dlaczego postanowiłam o tym powiedzieć? Bo zdjęć, kiedy nie wszystko wychodzi i jest naprawdę ciężko nie udostępnia się w internecie. Ale zwłaszcza wtedy, kiedy sesja nie idzie tak jak byśmy chcieli, najważniejsze jest Wasze nastawienie. 

Przed sesją rozmawialiśmy o tym, jak będzie wyglądać robienie zdjęć, jeśli Ignaś nie będzie w najlepszym humorze. Zgodnie z naszą rozmową zrobiliśmy kilka przerw podczas, których potrzeby Ignasia zostały zaspokojone i powolutku uchwycaliśmy kolejne kadry aż zdecydowaliśmy, że sesję możemy uznać za zakończoną. W ten sposób domowa sesja noworodkowa Ignasia z rodzinką przeszła do historii i, z pewnych źródeł wiem, że może być już podziwiana w ich domowej galerii.
*** 
P.S. Jako, że spotkaliśmy się na sesji już kilka razy odtworzyliśmy także zdjęcia, które zrobiliśmy wcześniej – już w powiększonym gronie. W ten sposób powstał tryptyk, który możecie zobaczyć tutaj.